2011-08-01 16:41:59Wielki odpust w sądeckiej Bazylice Kolegiackiej
2011-08-01 16:25:36Anielski Nowy Sącz
2011-08-01 16:16:42Sądecka policja ma nową siedzibę
2011-08-01 14:29:58Do domu już czas
2011-07-31 14:52:57Zabytkowe pojazdy w Miasteczku Galicyjskim
2011-07-30 14:04:53Trenerzy Sandecji ukarani za korupcję
2011-07-30 13:40:06Kolejna projekcja w MOK
2011-07-29 21:29:46Wielkie święto Policji
2011-07-29 16:39:03Zmiana godzin pracy w Urzędzie Miasta
2011-07-28 19:28:48Piknik europejski "Pod Gniazdem"
W 18 minucie spotkania na stadionie przy ul Kilińskiego grupa kibiców wdała się w konflikt z grupą ochroniarzy strzegących porządek na obiekcie Sandecji. Incydent miał miejsce na tzw. młynie, gdzie zazwyczaj zasiadają najbardziej gorliwi sympatycy sądeckiej drużyny. To zdecydowanie błąd ochrony, która sprowokowała swoim zachowaniem kibiców. Nie popieram takiego zachowania kibiców, ale można było tego uniknąć – powiedział jeden z sympatyków Sandecji. Konflikt zaczął się od interwencji jednego z ochroniarzy, który chciał zdjąć transparent powieszony na płocie odgradzającym murawę od widzów. Na reakcję kibiców nie trzeba było długo czekać. Grupa kilkudziesięciu mężczyzn zniszczyła płot i przedostała się na murawę, gdzie próbowali zaatakować stojących nieopodal ochroniarzy. Na szczęście sytuacja została szybko opanowana i kibice wrócili na wcześniej zajmowane sektory. Kibice jednak nie dali za wygraną, bowiem zaczęli rzucać różnymi przedmiotami w stronę ochrony np. parasolem czy racą świetlną. Niestety dla włodarzy Sandecji owe incydenty mocno uszczuplą kasę klubu. Na stadionie był obecny delegat PZPN-u, który zapewne nie omieszkał opisać agresywnych zachowań kibiców podczas spotkania. Z pewnością będzie się to wiązać dotkliwymi karami dla Sandecji.