DZISIAJ JEST

IMIENINY OBCHODZĄ:
Dorota, Bogdan, Paweł, Bohdan, Amanda

rss

Logowanie rejestracja

Najnowsze w tej kategorii
Aktualnie gramy słuchaj radia
Katy Perry
California Gurls
Audycja aktualna ramówka
Opcje słuchania Pobierz Winamp
słuchaj - mp3 192 kbps słuchaj - mp3 128 kbps słuchaj - mp3 64 kbps słuchaj - acc+ 48 kbps
LIVE CAM prosto ze studia słuchaj radia
kamera ze studia
widok z kamerki na Rynku

Strona główna / Felieton

rozmiar tekstu: A A A
Czas nie leczy ran
2010-03-30 21:58:32
Powiększ
Tydzień temu odbył się pogrzeb zmarłej Igi Hedwig. Młodą dziewczynę która przegrała walkę z mukowiscydozą, żegnały tłumy sądeczan. Pragnę przedstawić Wam historię swojej kuzynki Dominiki...

Bardzo mnie zawsze boli,

 gdy umiera utalentowany człowiek,

 świat bowiem bardziej ludzi

 takich potrzebuje niż niebo.”

Georg Christoph Lichtenberg

 

Będąc dzieckiem cechował Ją optymizm, nieustanna radość, uśmiech na twarzy, zaangażowanie. Żywiołowa, przywódca dzieci, pomysłodawca zabaw.

Dusza towarzystwa. Było Jej wszędzie pełno, uwielbiała imprezy, „posiadówy  domowe” , chętnie wychodziła na spacery, przejażdżki rowerowe, rolki. Wycieczki bez Niej nie mogły się odbyć: była częścią ich. Kochająca życie i wychowująca się w szczęśliwej rodzinie, w, której była niezastąpioną cząstką. Perła radości. Po latach szczęśliwego dzieciństwa nastąpiło ciężkie wkraczanie w życie dorosłe. Nie długo przed  swoją osiemnastką wykryto u Niej czerniaka. Nastąpiła decyzja o jego usunięciu. Operacja udała się. Nie minął rok. Styczeń. Gorsze samopoczucie, bóle głowy, ogólne osłabienie. Nowotwór okazał się złośliwy. Wtedy rozpoczęła się prawdziwa walka z rakiem!
Jak bardzo cierpiała, wiedzą tylko najbliżsi.
Jednak ten artykuł ma inny cel. Jest skierowany szczególnie do tych, którzy bezmyślnie wypowiadają słowa „czas leczy rany”.Tak- leczy, powiedziane fałszywe słowa, awantury, krzywe spojrzenia.
Jednak nie takie rany - tutaj czas je rozdrapuje.

Mama Dominiki:
„Brakuje, Jej coraz bardziej.

Brakuje, na każdym kroku i w każdej chwili”
Z dnia, na dzień trudniej, żyć bez ukochanej osoby. Tęsknota jest tak silna, że paraliżuje. Pustka, której niczym nie da się zastąpić.
Rozumiesz?!
Dajesz całą swoją miłość, czujesz to samo uczucie i nagle KONIEC!

Wiesz, że taka Wola Boża, ale Twoja tęsknota jest silna… silniejsza.
Tak bardzo pragniesz chociaż minuty, by móc spotkać wzrok ukochanej osoby, zamienić dwa słowa i NIC. I wiesz, że za życia Twojego, te marzenia się nie spełnią i czekasz na co?!
Na śmierć…, by móc w wieczności spotkać Ukochaną.
Jest Wielki Post. Może czytając ten artykuł uświadomisz sobie jak kruche jest życie.
Tak? Masz dopiero 17 lat? Nie dotyczy to Ciebie? Mylisz się... Jutro może Cię nie być.
Życzę Ci, żeby tyle osób zatęskniło za Tobą, co tęskni za Nią.

Słowa kuzyna Dominiki jednocześnie kolegi z klasy:
„Kiedy tylko o Niej pomyślę, tak bardzo mi się tęskni.
Jak zaczęła chorować, uświadomiłem sobie, że dobrzy ludzie też umierają.
Dośka żyła chwilą, jak mało kto. Była poczepana, wszędzie jej pełno.
Kiedy weszła do klasy, chorując już, jak zwykle spóźniona biła od  niej radość, jakby wszystko było OK.

No i jej tekst –SPOKO, LUZ- niezastąpiony, od nikogo, nie brzmiał tak  szczerze jak od Niej”
Wszyscy, którzy mówią o Niej, wypowiadają te słowa z łzami w oczach. Życzę Ci byś był tak cudownym człowiekiem, by ludziom w każdej sekundzie tak brakowało Ciebie, że nie mogą powstrzymać łez.
Ciekawe, kto z nas czytających ten artykuł, pierwszy Ją spotka.
Jeśli to będziesz Ty, powiedz, że tęsknimy , że zasłużyła na to, by o  Niej pisać, że jest dla nas przykładem walki, autorytetem do naśladowania, że bardzo ciężko nam wdzięczność za Jej życie wyrazić słowami.

Najlepsza Przyjaciółki Dosi:
„Trudno mi o tym mówić. Tak mi Jej brakuje, że nie umiem  tego objąć słowami. 3 kwietnia, ten dzień na zawsze pozostanie w mojej pamięci.
Tego dnia straciłam swoją przyjaciółkę. To już dwa lata, a wydaje się jakby to było wczoraj.
Do końca życia nie zapomnę tego uczucia, gdy budząc się rano z nadzieją na spotkanie,  otrzymałam wiadomość, że odeszła. Zabrano nam, naszą uśmiechniętą, wesołą Dosię. Dlaczego??? Przecież tak chciała żyć. Miała plany na życie, jak każda dziewczyna. Przez cały czas słyszę te  słowa - gdy dowiedziała się o chorobie, powiedziała: „zawsze wyobrażałam sobie mojego męża, dzieci, a co teraz? Przecież mamy tyle rzeczy do zrobienia”.
Tak bardzo mi Jej brakuje każdego dnia, tego gorszego i tego dobrego.  Tak bardzo bym chciała, aby ktoś mi go dał… chociaż jeden dzień żebym mogła z Nią porozmawiać.
Wiem, że już nigdy nie spotkam kogoś tak wspaniałego i, że nikt mi Jej nie zastąpi. Mogę się tylko zastanawiać, dlaczego nam Ją zabrano i dziękować za wszystko, co dla mnie zrobiła.
Za to, że poznałam, kogoś tak wyjątkowego w swoim życiu. Pozostanie na zawsze w moim sercu. Mam jedno marzenie… Spotkać się z Nią, kiedyś tam u góry”.Jeśli pierwszy Ją spotkasz pozdrów Ją w Niebie, bo takiego cudownego Anioła spotkasz przy Majestacie Najwyższego.
Zatrzymaj się… Warto być dobrym człowiekiem. Pozostawisz na zawsze niezatarty ślad.

Koleżanka z zespołu Limanowianie:
Pudelek nasz kochany ??? Dosia wniosła radość do naszego zespołu, przy niej każdy się uśmiechał ponieważ zarażała innych swoim entuzjazmem. Brakuje nam osoby która wniosła by do naszego zespołu taki optymizm i chęć do życia jaki miała w sobie Dosia..”

Za Twoje życie dziękujemy. Do zobaczenia.
01.04.1989- 03.04.2008

 

 

 

 


Autor publikacji: Natalia Piszczek, czytane 2197 razy

Powiększ
Powiększ
Powiększ
Komentarze Dodaj komentarz
1 Czas nie leczy ran, tylko przyzwyczaja nas do bólu... :(
ewela555 2010-03-30 22:44:38
2 Każdy komentarz jest tu zbędny, ale powiem za poetką Szymborską i Bp. Chrapkiem słowa, które niech pozostaną naszym przesłaniem.... "Nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy...", dlatego " żyj tak, aby ślady Twoich stóp przetrwały Cię..."
zeleks 2010-03-31 22:41:34

Dodaj komentarz

« powrót


nowysacz.biz
Pałac Młodzieży
Na Suwak
Copyright © www.radioen.fm on-line 12
realizacja : Projektowanie stron internetowych Nowy Sącz - intellect.pl