2010-05-20 01:18:46Cięta Angielska
2010-03-30 21:58:32Czas nie leczy ran
2010-03-22 20:51:17Iga Hedwig - moja refleksja po jej śmierci
2010-03-21 20:17:21Kiedy związek się rozpada...
2010-03-16 20:51:35Co z tą wiosną?
2010-03-04 20:11:21Łup łup łup i koło do wymiany.
2010-02-23 20:35:24Uważaj co mówisz. Licz się z tym ze ktoś to usłyszy.
2010-02-22 20:44:46Grosz groszowi nie równy?
Podgrzewane nastroje działały niczym hel na owy balon wypełniony marzeniami sympatyków Sandecji. Im więcej sukcesów piłkarzy Sandecji, tym mniej racjonalnego myślenia, które przecież nic nie kosztuje, a ułatwia przełknięcie ewentualnych rozczarowań. Myślenia, jakiego brakuje "redaktorom" pewnego serwisu z Sandecją w nazwie. Nie oczekuję od wszystkich kibiców takiego zachowania, bowiem zdaję sobie sprawę, iż po tylu chudych latach w Sandecji nadszedł czas na sukcesy. Jednak preferuję działać według zasady: małą łyżeczką, a regularnie. Niestety patrząc na poczynania działaczy dostrzegam raczej zachowanie małego dziecka, a nie doświadczonego starca. Dziecka, które domaga się wszystkiego teraz i w tym momencie, nie bacząc na to, iż kompletnie nie zna świata. Podobnie działa Sandecja. Buduję się wizje awansu do Ekstraklasy, kiedy ta jest lekką abstrakcją. Nie pisze tego dlatego, iż nie wierze w Sandecje i jej awans. Obawiam się, iż szybki awans, może wiązać się z również szybkim spadkiem i bankructwem klubu. Ok, ktoś może podać przykład Cracovii, czy Korony, które zrobiły krótki skok do Ekstraklasy. Oczywista oczywistość, ale za obiema drużynami stały ogromne przedsiębiorstwa, które ciągnęły je niemal za uszy od zapomnienia do regularnej gry w Ekstraklasie. A kto stoi za Sandecją? Mało kto zastanawia się nad tą kwestią, ale jak szalenie ważną w ewentualnych występach w Ekstraklasie. Obecnie jest to miasto w postaci prezydenta Nowaka i kilku, lub kilkudziesięciu sponsorów. Czy to wystarczy na regularne, rok roczne występy w Ekstraklasie?
Wracając do czysto piłkarskich kwestii. Sandecja traci trzy punkty do Górnika Zabrze, który zajmuję drugą pozycję gwarantującą awans. Istnieje obawa, że Widzew odpuści mecz z Górnikiem i pozwoli cieszyć się z awansu zabrzanom w raz z piłkarzami Janosika. Prawdopodobnie przeciętny kibic woli obejrzeć w Canal + transmisje meczu Górnika, który jest nośną marką samą w sobie, a nie Sandecji, którą krajowi dziennikarze nie rzadko nazywają „drużyną z podhala”. Dlatego radziłbym być ostrożny w zapewnieniach Janasa i innych widzewiaków. Potraktują górników tak jak im to będzie na daną chwilę wygodne. Są trzy opcje. Albo piłkarze Widzewa oleją mecz, albo sam Janas, który może bardziej ceniłby sobie wyjazd do Zabrza w przyszłym sezonie Ekstraklasy, wystawi drugi garnitur. I ta trzecia: Widzew wygra z Górnikiem. Aby takie kalkulacje miały jakikolwiek sens Sandecja musi wygrać wszystkie cztery mecze.
Na podsumowanie cytat z klasyka - Nie ma nie polityki. Wszystko jest polityką.