2010-05-20 01:18:46Cięta Angielska
2010-03-30 21:58:32Czas nie leczy ran
2010-03-22 20:51:17Iga Hedwig - moja refleksja po jej śmierci
2010-03-21 20:17:21Kiedy związek się rozpada...
2010-03-16 20:51:35Co z tą wiosną?
2010-03-04 20:11:21Łup łup łup i koło do wymiany.
2010-02-23 20:35:24Uważaj co mówisz. Licz się z tym ze ktoś to usłyszy.
2010-02-22 20:44:46Grosz groszowi nie równy?
Wstaje rano, patrzę na budzik z kalendarzem i widzę 16 marca. Pomyślałam – za 5 dni przyjdzie do nas wiosna. Oj jak grubo się myliłam! Wystarczyło dosłownie 5 minut żeby moje marzenia o zielonej trawie, kwitnących drzewach i pachnących kwiatach runęły.
Kiedy już wstałam z łóżka odsłoniłam zasłony w sypialni i zobaczyłam – paskudną śnieżycę, łyse drzewa, a zamiast zielonej trawy brudny śnieg na ziemi. Dramat jednym słowem. Czegoś takiego od dawna nie mieliśmy, żeby w połowie marca tak padał śnieg, że samochody zakopują się w zaspach. No cóż. Nie ma co mówić, to z pewnością anomalie pogodowe. Tak sobie to tłumaczymy. A może jednak nie? Może jednak przyszła do nas epoka zimna i chłodu? Może rzeczywiście za kilka lat będzie tak, ze w lecie na dworze będzie +45 stopni a zimą -30? Oby nie. Chociaż sadząc po tym co było ubiegłego lata jest to bardzo prawdopodobne.
Kolega z pracy powiedział mi dziś ze on chciałby żeby już było ciepło, żeby można było chodzić w sandałach i krótkich spodenkach. Chyba nie pamięta ubiegłego lata – pukałam się w głowę. Wszyscy narzekali, że jest za gorąco, że im duszno, karetki jeździły jak opętane do starszych ludzi. Tak źle i tak niedobrze. Polacy no naród który wiecznie narzeka. Za zimno – źle. Za gorąco – źle.
Jestem jednak dobrej myśli. Wiem o tym , że już za kilka dni będzie cieplej, no góra za kilka tygodni. A jeśli będzie gorace lato, to chyba dobrze. Nie? W końcu co poniektórzy zrzucą bladą skórę i założą tą nieco ciemniejszą - brązową.